Szkolenia paralotniowe PP, PPG, PPGG. Wjazdy paralotniowe. Loty tandemowe.

Szkolenie paralotniowe – w Polsce czy za granicą?

Osoby, które chcą zacząć przygodę z lataniem, często stają przed wyborem szkoły, miejsca i formy. Rozważają, czy lepszym rozwiązaniem jest szkolenie realizowane w Polsce czy za granicą, czy kurs powinien odbywać się z wykorzystaniem wyciągarki, czy lepiej będzie jednak zrealizować kurs w polskich górach. Rodzi się też pytanie, która szkoła będzie najlepsza.

O wyborze miejsca – opowiemy Wam w tym artykule.

Jeżeli chcecie się dowiedzieć jaką szkołę wybrać – zajrzyjcie na kolejny wpis TUTAJ.

szkolenie paralotniowe za granicą

Struktura szkolenia paralotniowego

Przyjrzyjmy się najpierw strukturze szkolenia paralotniowego. Kurs paralotniowy podzielony jest na dwa etapy, po zaliczeniu których podchodzi się do państwowego egzaminu.

Etap I to zazwyczaj nasz pierwszy kontakt z paralotnią. Poznajemy jej budowę i zasady użytkowania. Następnie uczymy się jej obsługi na płaskiej łące, ucząc się kontroli nad skrzydłem. Potem przychodzi czas na 20 lotów, których wysokość nie przekracza 150 m nad terenem. Ten etap bez problemu można ukończyć w Polsce – zarówno w górach, jak i za wyciągarką. W ten sposób zminimalizujemy koszty przejazdów i pobytu. Jest to także bardzo wygodne wtedy, kiedy ma się ograniczony czas (np. tylko w weekendy). Niektóre szkoły, w tym szkoła Flying Man, dostosowują harmonogram szkolenia tak, żeby kursanci mogli je robić, wtedy kiedy im to najbardziej pasuje.

Po I etapie zazwyczaj przychodzi pora na decyzję, czy chcemy kontynuować szkolenie w lotach swobodnych, czy może spróbować paralotni z napędem.

Jeżeli decydujemy się na II etap, czyli wstęp do lotów wysokich, to w tym przypadku zalecamy wyjazd za granicę, w jedno z bardziej popularnych miejsc paralotniowych, takich jak Bassano del Grappa, Tolmin czy Lijak. Oczywiście w Polsce też może się zdarzyć wyjątkowo korzystna pogoda, która pozwoli na ukończenie tego etapu np. na Skrzycznem, jednak jest to niestety zdecydowanie mniej prawdopodobne niż we Włoszech czy w Słowenii.

Wysokie loty

Pierwsze wysokie loty w Alpach Julijskich często pozostają w pamięci na całe życie i to właśnie one bywają momentem, w którym wiele osób zakochuje się w paralotniarstwie. Tego typu wyjazd daje również możliwość „zanurzenia się” w środowisku paralotniowym — do popularnych miejsc szkoleniowych przyjeżdżają piloci z różnych zakątków Europy i świata, co sprzyja wymianie doświadczeń oraz wspólnemu przeżywaniu pasji.

Tygodniowe szkolenie za granicą zazwyczaj pokrywa się z okresem urlopowym, dlatego warto połączyć je z podróżą do atrakcyjnego regionu. Nawet jeśli podczas wyjazdu w Alpy, do Hiszpanii czy Włoch trafi się dzień z niesprzyjającą pogodą, okolica oferuje wiele interesujących miejsc wartych zwiedzania.

Realizacja drugiego etapu szkolenia za granicą wiąże się niewątpliwie z wyższym kosztem niż analogiczny kurs w Polsce. Należy jednak zauważyć, że w kraju ryzyko przesuwania terminów z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych jest znacznie większe. Z doświadczenia wiemy również, że nastawienie wyłącznie na jak najszybsze i najtańsze ukończenie kursu często skutkuje równie szybkim zakończeniem przygody z lataniem. Dzieje się tak m.in. dlatego, że kursanci nie mają czasu na zbudowanie relacji ani ze szkołą, ani z innymi uczestnikami szkolenia. Brak wspólnoty i partnerów do latania obniża motywację do dalszego rozwoju. Co więcej, intensywne, weekendowe szkolenie realizowane wyłącznie za wyciągarką dostarcza zwykle znacznie mniej pozytywnych doświadczeń. Nie chodzi przy tym o sztuczne wydłużanie szkolenia, lecz o jego wypełnienie wartościową i dobrze zaplanowaną treścią.

Bassano del Grappa - Włochy
Bassano del Grappa – Włochy

Szkolenie za południową granicą

Ostatnim zagadnieniem, które często pojawia się w dyskusjach na forach i w grupach tematycznych, jest realizacja kursu paralotniowego w zagranicznym ośrodku szkoleniowym, na przykład w Czechach lub w Austrii. Podstawową wadą takiego rozwiązania — na co warto zwrócić szczególną uwagę — jest utrata bezpośredniego kontaktu z ośrodkiem szkoleniowym oraz lokalnym środowiskiem paralotniowym po uzyskaniu uprawnień.

Należy podkreślić, że kurs paralotniowy, mimo iż kończy się egzaminem oraz uzyskaniem formalnych uprawnień do samodzielnego latania, stanowi jedynie początek dalszej edukacji lotniczej. Niezwykle istotna jest możliwość dołączenia po szkoleniu do grupy bardziej doświadczonych pilotów, co pozwala na dalszy, bezpieczny rozwój umiejętności. Szkolenie realizowane w polskim ośrodku sprzyja nawiązywaniu relacji, które w przyszłości znacząco ułatwiają wspólne planowanie lotów — od konsultowania prognoz pogody i wyboru odpowiedniego startowiska, po doradztwo przy zakupie sprzętu.

Decydując się na kurs za granicą, należy również uwzględnić różnice w przepisach lotniczych. Osoby zdobywające uprawnienia poza Polską często nie zdają sobie sprawy, że zagraniczne licencje mogą wiązać się z określonymi ograniczeniami, na przykład dotyczącymi klasy skrzydeł, na których wolno im latać. Ostatnim, choć nie mniej istotnym argumentem przemawiającym za szkoleniem w krajowym ośrodku, jest bariera językowa. Nawet przy bardzo dobrej znajomości języka obcego, w którym prowadzone jest szkolenie — zazwyczaj niebędącego językiem ojczystym ani instruktora, ani kursanta — należy pamiętać, że w komunikacji radiowej w powietrzu kluczowe znaczenie mają ułamki sekund. Każde zawahanie lub błędna interpretacja komunikatu może prowadzić do sytuacji potencjalnie niebezpiecznej.

szkolenie paralotniowe FlyingMan

Jak widać jest wiele możliwości, by zostać pilotem paralotni. Jednak droga, którą pójdziesz należy do ciebie. Bez względu na to, co wybierzesz, zapraszamy na strony z opisem szkoleńwyjazdów paralotniowych.

Najważniejsze, żeby czerpać z tego jak najwięcej przyjemności, bo tym jest latanie.